Impro praktyka #4 – co masz mi do powiedzenia?

„Zastanów się, kim musi być człowiek, żeby miał prawo mówić do innych ze sceny.” – przeczytałam w magazynie, leżąc na plaży podczas moich wakacji od impro. I westchnęłam ciężko, bo co to za wakacje, kiedy wena przysiadła na kocyku i mi wysyła buziaczki.

Zdanie to przywołuje w wywiadzie aktorka. Usłyszała je od profesora, podczas studiów na wydziale aktorskim. I jest to pierwsze pytanie, nad którym chciałabym, żebyś się teraz zastanowił/a.

Uprzedzam. W tym tekście będzie więcej pytań, niż odpowiedzi. I Ty masz na nie odpowiedzieć. Nie mi. Sobie. Albo najpierw sobie, a potem mi, w komentarzach.

Read More


3 twarze Twojego największego krytyka – Ciebie.

Są takie dni, kiedy czujesz się gorszy od innych? Albo po prostu, jakąś taką, kiepską wersją siebie? Albo od dawna zabierasz się za nowe przedsięwzięcie, ale jakoś zawsze wszystko inne jest ważniejsze, a nawet, kiedy masz czas, to coś w środku blokuje Cię przed podjęciem wyzwania?

Powiem Ci, w czym leży problem.

W Tobie.

Oho, poruszył się. Usłyszał to zdanie, wstał z wygodnego fotela, w którym się wygrzewał, w kącie Twojej świadomości i już jest gotowy do akcji. Nieco niezadowolony, że mówię o nim otwarcie, bo potrafi działać całymi latami będąc niezauważonym, a tak mu się najlepiej. Twój Wewnętrzny Krytyk. Przywitaj się z nim, nieładnie tak ignorować kogoś, z kim rozmawiasz codziennie.

Read More


Podróżne zabawy dorosłych improwizatorów.

Jutro ruszamy z pierwszą częścią trójmiejskiej ekipy na Międzynarodowy Festiwal Improwizacji Scenicznej Improfest do Krakowa. To takie „Podaj Wiosło”, tylko organizowane przez równie starych, krakowskich improwizatorów z grupy Ad Hoc (buziaczki!) i młodsze krakowskie impro, w ich krainie.

– Brać jakieś gry do pociągu?

– zapytał dziś Rafał. W jednej sekundzie stanęły mi przed oczami najróżniejsze aktywności, jakimi zajmowaliśmy sobie czas podczas improwizacyjnych podróży po Polsce. Ile godzin można czytać książki, jak się jest w tak łobuzerskim towarzystwie? Śpiewanie wszystkich piosenek w radiu, zwłaszcza jak nie zna się melodii i słów, historyjki jednosłowne, improwizowane piosenki po wersie, zadawanie haseł, które przeciwna drużyna musi wytłumaczyć tylko za pomocą 5 słów, zwierzęta na zadaną literę alfabetu (tak, do tego dochodziło)… I po chwili zastanowienia, na wierzch tego kotła wspomnień wypłynęło takich 5 sytuacji, z których możecie wykorzystać każdą podczas podróży do Krakowa z różnych zakątków Polski… zwłaszcza ostatnią 😉

Read More


Bloglovin’
Follow