Dookoła Świata: „DLACZEGO PRZESTAŁEM WYSTĘPOWAĆ”, Davide Arcuri

Kilka miesięcy temu rozmawiałam długo z Davide o tym, jak różnie można doświadczać impro, w zależności, czy jest się na scenie, czy w sali warsztatowej. Była to bardzo intrygująca dyskusja, w której Davide opowiedział, dlaczego zrezygnował z występowania w impro. I wtedy poprosiłam go, żeby te myśli spisał i pozwolił mi je przetłumaczyć i opublikować dla polskich improwizatorów. Jak możecie się domyślić, tak powstał pomysł na cykl Dookoła Świata. I bardzo się cieszę, że Davide ten tekst dla mnie napisał. Jak będziecie w Mediolanie, we Włoszech, koniecznie zajrzyjcie do Teatribu, aby zobaczyć, jak wspaniali, emocjonalni i fizyczni są Włosi w impro.

 

DLACZEGO PRZESTAŁEM WYSTĘPOWAĆ

Davide Arcuri

 

Minęło kilka lat, odkąd przestałem występować w impro. Improwizowałem przez 15 lat i miewałem kryzysy, jak w każdej tego typu porządnej, długiej historii i zawsze wracałem na swoją drogę silniejszy niż kiedykolwiek. Ale tym razem było inaczej. Ten kryzys był inny. Dłuższy – i przynoszący ulgę. Teraz czuję się lepiej.

Jest wiele powodów, dla których już nie występuję, ale mogę je wszystkie streścić do jednego zdania – przestałem mieć z tego radość.

Oczywiście zastanawiałem się nad moim brakiem entuzjazmu. Myślałem, że jeśli robisz coś intensywnie, nawet tak wspaniałego, jak impro – zwłaszcza, jeśli Twoja pasja przeistacza się w pracę – entuzjazm musi w końcu trochę osłabnąć.
Tylko, że w mojej pracy trenera impro miewałem wątpliwości, kryzysy, ból i niedogodności, ale nigdy nie przyszło mi nawet do głowy, żeby z tego zrezygnować. Co w takim razie się działo?

Read More


Czego nauczyłam się o polskim impro, wyjeżdżając za granicę.

Minął rok, odkąd jestem w Ohanie, czyli międzynarodowej grupie improwizatorów z całej Europy. Spotykamy się trzy razy w roku, by razem pracować, rozwijać się i budować sieć rozpiętą na całym Starym Kontynencie. W międzyczasie, miałam przyjemność uczestniczyć w dwóch międzynarodowych festiwalach, występować i uczyć się – na BIG IF w Barcelonie i IMPRO Amsterdam, w tymże mieście pełnym szalonych rowerzystów.

Otworzyłam furtkę swojego podwórka i odkryłam, że świat jest bardzo duży.

Read More


Najważniejsza zasada impro. (Ohana)

Jak wiecie, mam to szczęście należeć do Ohany, czyli międzynarowodowej „Rodziny” improwizatorów. Podczas naszych spotkań nieodłącznie towarzyszy mi impro notes, w którym gromadzę pytania, odpowiedzi i miliony notatek. Podczas naszego tygodnia w Słowenii rozmawialiśmy między innymi o tym, jak poradzić sobie ze złym występem, o najdziwniejsych występach i tych najbardziej traumatycznych, o tym, jakie gry i formy impro są najpopularniejsze w naszych krajach, i o paru innych rzeczach.

Rozmawialiśmy też o tym, jaką spośród wielu zasad impro wybralibyśmy, gdybyśmy mieli wskazać tylko jedną, nam najbliższą. Zacznę od tych odpowiedzi, bo zawsze podkreślam, że nie ma jednej prawdy i nie ma Jedynego Prawdziwego Impro. Jeśli chcesz być twórcą, artystą, a nie odtwórcą i rzemieślnikiem, musisz szukać swojej drogi, i swojej wrażliwości. I tylko Ty decydujesz, co jest dla Ciebie najważniejsze. Oczywiście, wszyscy cytowani są rewelacyjnymi improwizatorami, rozwijającymi się na wszystkich płaszczyznach. Zobaczcie, jak różnie można patrzećw gruncie rzeczy na te same zagadnienia. W nawiasach zostawiam zdania w oryginale, bo mam świadomość, że nie przełożę ich na polski 1:1 i mogę gubić niuanse. Aha, niektórzy nie mogli się zdecydować na jedną myśl 🙂

Read More


Ohana znaczy (impro) Rodzina.

Wróciłam z najlepszego tygodnia impro w moim życiu. W kilka dni po powrocie ze Słowenii, dalej zbieram myśli i celebruję ten ogień w sercu, który nie maleje. Co rusz słyszę pytanie – co to właściwie jest Ohana? I wtedy zawieszam się na obrazach i odczuciach, próbując odpowiedzieć jednym zdaniem. I wiecie co? To nie jest takie proste.

Read More


Bloglovin’
Follow