News

Here you can check what’s been going on in my own improv world lately!


[10-13.10.19] IMPRODROM – International Improv Festival in Bydgoszcz, Poland:
I performed with 7 Women of Different Ages with wonderful Karolina Pańczyk as our Guest.

photo Przemysław Obarski

I took Solo Improv workshop by Jill Bernard (and also saw her brilliant performance for the first time!) and tried my first little piece, exploring the idea of crossing the line of reality and dreams. Accidentaly I taught Jill a new English word, which is „oneiric” – that’s what happen when you take a fancy Polish word and make it sound English and somehow you’re right.

Jill Bernard (USA)

I taught a workshop called „Introduction to Long Form”, and for the first time someone decided to leave their improv group after my workshop, and start something new and inspiring, we had a long conversation later, and in the end that was a good thing!

Phil Lunn, photo Przemysław Obarski

I want to mention my favourite quote of the festival, from Phil Lunn’s show, introducing a song about previous relationship:
„He was annoying me. I think I annoyed him too. That’s a part of having personality. If you’re not annoying anyone, it means you’re not saying anything.”

Tu możecie sprawdzić, co się ostatnio wydarzyło w moim impro świecie!


[10-13.10.19] IMPRODROM – Miedzynarodowy Festiwal Impro w Bydgoszczy:
Wystąpiłam z moją grupą 7 Kobiet w Różnym Wieku, z cudowną Karoliną Pańczyk jako naszym Gościem.

photo Przemysław Obarski

Wzięłam udział w warsztacie Solo Impro u Jill Bernard (i po raz pierwszy widziałam jej rewelacyjny występ!) i sama spróbowałam czegoś małego, eksplorując koncept przenikania się świata jawy i snu. Przypadkiem nauczyłam Jill nowego angielskiego słowa, „oniryczny” – tak się dzieje, kiedy bierzesz polskie słowo i mówisz je tak, żeby brzmiało jak angielskie i jakoś akurat trafisz.

Jill Bernard (USA)

Prowadziłam warsztaty pod tytułem „Wstęp do Długich Form” i po raz pierwszy ktoś po moich warsztatach zdecydował się opuścić swoją grupę i zacząć coś nowego, i inspirującego. Po późniejszej, długiej rozmowie mogę z pewnością stwierdzić, że stało się coś dobrego!

Chcę jeszcze wspomnieć mój ulubiony cytat z festiwalu, z występu Phila Lunn’a, który zapowiadał piosenkę o byłym związku:
„Denerwował mnie. Myślę, że ja też go denerwowałam. To jest część posiadania osobowości. Jeśli nikogo nie denerwujesz, to znaczy, że w ogóle się nie odzywasz.”


[26-30.09.19] IMPROV COMEDY RIGA, Latvia:
With Kaspars Silavs, Anna Pauksa, Luize Beca and Josh Wilson we performed a very funny and crazy show – first half was a classic „Livingroom”, and the second was based on that day’s workshops, about consequences of what people believe.

Improv Comedy Riga

I taught with pleasure a full weekend of workshops, divided in three topics chosen by Organizers:
„Mindf*cks”, improv crossfit, games messing up our brains.
„The Good, the Bad and the Ugly”, film way of building characters in shades of grey.
„All by myself”, precious moments, when we are alone on stage.

Workshops at Improv Comedy Riga

I also learned, that in Riga they have a very specific mechanism to open the main doors to old blocks of flats which make you feel like in an escape room, BUT it’s an enter room!


[26-30.09.19] IMPROV COMEDY RIGA, Łotwa:
W składzie Kaspars Silavs, Anna Pauksa, Luize Beca, Josh Wilson i ja zagraliśmy bardzo śmieszny i zwariowany występ – pierwsza połowa to był klasyczny „Livingroom”, a druga bazowała na warsztatach z tego dnia i dotyczyła konsekwencji tego, w co ludzie wierzą.

Improv Comedy Riga

Poprowadziłam z przyjemnością cały weekend warsztatowy, podzielony na trzy tematy wybrane przez Organizatorów:
„Mózgotrzepy”, czyli impro crossfit pełen gier zawieszających mózg.
„Dobry, Zły i Brzydki”, czyli filmowe podejście do budowania postaci w odcieniach szarości.
„Sam jeden”, czyli cenne sytuacje, kiedy jesteśmy sami na scenie.

Improv Comedy Riga team

Odkryłam również, że w Rydze mają bardzo specyficzny mechanizm otwierania drzwi na klatkę schodową przez który czujesz się, jak w escape roomie, TYLKO że to jest enter room!


[18-23.09.19] TILT FESTIVAL, Tallinn, Estonia:
I taught a workshop + directed a mixer team of „Bonnie & Clyde” (what a great team that was!) which was the Opening Show of the festival, so NO PRESSURE!
I performed with my 7 Women of Different Ages with Phil Lunn at the piano as a Closing Show of the festival, so NO PRESSURE EVEN MORE.

7 Women of Different Ages
  • The shows were in an old church!
  • I also had a huge trouble with my flights, but because I saw Paweł Pawlikowski at the airport I thought „If he could got an Oscar, I can get to Tallinn before 10AM”, and then a man at another airport was chasing me like in films shouting, that they will open the closed gate for me. In the end I made it, but couldn’t open the storage on a plane…
  • Also I fell of the bed in the morning before even saying good morning, and Ella, my roommate jumped to me asking „ARE YOU OK, CAN I LAUGH?”
  • And I saw a solo musical by Stacey Smith for the first time, and I loved it.
  • Oh, and before our 7 Women show Trojka from Latvia was showing life in Poland, where you can die of starvation because „everything is closed on Sunday”, so later we played a scene showing, how there are no buses, no cars, and in general it’s not safe to leave the house…on Sundays in Latvia. Hihi.

[18-23.09.19] TILT FESTIVAL, Tallin, Estonia:
Prowadziłam warsztaty + reżyserowałam obsadę „Bonnie & Clyde”, mixera, który był występem otwierającym festiwal, więc ZERO PRESJI!
Wystąpiłam z moimi 7 Kobietami w Różnym Wieku, z Philem Lunnem na klawiszach, jako spektakl zamykający festiwal, więc W OGÓLE BEZ PRESJI.

Ella Galt, Kasia Chmara, Stacey Smith and me, blonde squad
  • Występy miały miejsce w starym kościele!
  • Miałam wielki kłopot z lotami, ale zobaczyłam na lotnisku Pawła Pawlikowskiego i pomyślałam „Jeśli on mógł dostać Oscara, ja mogę zdążyć do Tallina na 10 rano i później na kolejnym lotnisku pan z obsługi mnie gonił jak w filmach, wołając, że otworzą mi zamkniętą już bramkę. Na końcu doleciałam, ale nie mogłam otworzyć schowka na bagaże w samolocie…
  • Spadłam z łóżka rano, zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć i Ella, moja współlokatorka doskoczyła do mnie wykrzykując „WSZYSTKO DOBRZE, MOGĘ SIĘ ŚMIAĆ?”
  • Widziałam musicalowe solo Stacey Smith po raz pierwszy i bardzo mi się podobało.
  • Ach, no i przed naszym występem 7 Kobiet występowała Trojka z Łotwy i pokazywali życie w Polsce, gdzie możesz umrzeć z głodu, bo „wszystko jest zamknięte w niedzielę”, więc później w naszym występie pokazałyśmy, jak to nie jeżdżą autobusy, samochody i w ogóle niebezpiecznie jest wychodzić z domu… na Łotwie w niedzielę. Hihi.

[6-8.09.19] DOLi, Wroclaw, Poland:
DOLi was an unique festival for at least two reasons – accordiong to the slogan „DOLi connects the dots” it was gathering improvisers from different groups and different cities to play shows together and challenge themselves. Second thing was that two main days were at the Academy of Theatre Arts, which may lead to thinking, that theatre academies are starting to treat improvisation as a form of theatre, and not only „basic acting excersised for 1 year students”, as we could hear here and there. I would also add third thing, which would be the scripted show od sketches written and played by improvisers. (and it was funny!)

DOLi, Akademia Sztuk Teatralnych

During the festival I had the pleasure to perform No Exit show, with unity of time, space and action, so in short words a scene without cuts, and without leaving the room – so I got stuck with lovely Paweł Najgebauer, Artur Jóskowiak and Tomek Marcinko.
The second show (it’s a good word) was The Small Game for Nothing, prepared and hosted by charismatic Maciek Buchwald, and it was SO SILLY, thank you.

Mała Gra o Nic

[6-8.09.19] DOLi, Wrocław, Polska:
DOLi był festiwalem unikatowym z przynajmniej dwóch powodów – zgodnie z hasłem „DOLi łączy kropki” zbierał improwizatorów z różnych miast i różnych grup, aby razem grali spektakle, które będą dla nich jakimś wyzwaniem. Drugim elementem jest to, że dwa główne dni odbywały się na Akademii Sztuk Teatralnych, co może wskazywać na to, że uczelnie teatralne zaczną traktować improwizację jako formę teatru, a nie tylko „elementarne ćwiczenia aktorskie dla pierwszoroczniaków”, jak zwykło się słyszeć tu i tam. Dodałabym jeszcze trzeci element, którym był spektakl nieimprowizowany, ale złożony ze skeczy napisanych i zagranych przez improwizatorów (i był zabawny!).

No Exit, Paweł Najgebauer, Artur Jóskowiak, Tomasz Marcinko and me.

Podczas festiwalu miałam przyjemność zagrać spektakl No Exit, charakteryzujący się jednością czasu, miejsca i akcji, czyli po prostu jest sceną bez cięć, i nie możesz opuścić danego pomieszczenia – tak więc utknęłam z cudnymi Pawłem Najgebauerem, Arturem Jóskowiakiem i Tomkiem Marcinko.
Drugim show (to dobre słowo), w którym wystąpiłam była Mała Gra o Nic, przygotowana i prowadzona przez charyzmatycznego Maćka Buchwalda i było to TA DURNE, dziękuję.

DOLi

[30.08-1.09.19] IMPROV CAMP, Lipusz, Poland:
My classic improv workshop weekend in Kaszuby, the beautiful region of Polish lakes and woods, with bread and eggs streight from neighbours, and our lovely Host walking around the little town to walk the dog not when the dog wants, but… when the cat want, and now she walks with a dog and three cats, which probably makes her a witch in eyes of local community.

ImproKamp, Lipusz

The theme of this Improv Camp was Site Specific Improv, and we played scenes and stories of the whole surrounding, using the natural scenography and seeing how it resonates with our imagination as improvisers, and as the audience. We also had a night of playing scenes in the dark outside of the house, living beautiful moments under the clear night sky full of starts, saying goodby to friends, talking to gods, listening to Vikings preparing for battle… also during the weekend we naturally created the universum of Lipusz, finding connection between the scenes, and characters, and playing with all the unusual objects we could find around. And we got so into it, that we got burned by the sun a bit, because scenes outside were so fascinating… I love Improv Camps.

ImproKamp, Lipusz

[30.08-1.09.19] IMPROKAMP, Lipusz, Polska:
Mój klasyczny weekend warsztatowy na Kaszubach, pośród pięknych jezior i lasów, z chlebkiem i jajkami od sąsiadów, gdzie nasza Gospodyni wychodzi z psem nie kiedy on chce, ale… kiedy kot chce. I teraz chadza z psem i trzema kotami, co musi robić z niej czarownicę w oczach lokalnej społeczności.

ImproKamp, Lipusz

Tematem tego ImproKampu było impro w stylu Site Specific, czyli graliśmy sceny w zastanej scenerii i opowiadaliśmy historie danych miejsc. Sprawdzaliśmy, jak rezonują one z wyobraźnią nas jako improwizatorów i nas jako widzów. Mieliśmy również noc scen w ciemności, pod gwiazdami, przeżywając piękne momenty, jednym okiem obserwując Drogę Mleczną, drugim sceny o pożegnaniach przyjaciół, rozmów z bogami, Wikingach szykujących się do ostatniej bitwy… Poza tym, naturalnie tworzyliśmy swoje universum Lipusza, przez weekend łącząc ze sobą sceny i historie bohaterów, graliśmy z całą masą niezwykłych przedmiotów z okolicy i tak się wkręcaliśmy w sceny grane w znajdywanych zakątkach, że spaliliśmy się nieco na słońcu. Uwielbiam ImproKampy.

ImproKamp, Lipusz

[24-29.08.19] IMPROFESTIVAL SALENTO, Gallipoli, Italy:
There is no festival which would a dream like this one. End of August. South coast of Italy. Long workshops, three teaching in a CASTLE, showcase in different places in the Old Town.

My workshop space

Going to the beach during breaks. Eating Italian food for a week. Organizers who take care of you on every step and bring you lunch boxes in the workshop lunch break. Advanced improvisers in your workshop, who not only dived into the process of Free Form, but also perform in the end all the things we worked on and were great.

Italian show

First time performing in a show which was also a Soundpainting with a whole jazz band, was played by all Italian-speakers, and basically WAS in Italian, and guess what – I don’t speak Italian. But I made it! The boat party while watching sunset over sea. Omar being happy with his Soplica. Final dinner as a POOL PARTY (they are not only in films!!) 3 wonderful Italian teachers, Fabio, Fabrizio, Francesco, who sing you Italian songs in the apartament you share. Ok, one who sings Sailor Moon. Every day.

[24-29.08.19] IMPROFESTIVAL SALENTO, Gallipoli, Włochy:
Nie ma bardziej wymarzonego festiwalu, niż ten. Koniec sierpnia. Południowe wybrzeże Włoch. Długie warsztaty, trzy dni uczenia w ZAMKU, występy końcowe w różnych miejscach Starego Miasta.

Gallipoli

Chodzenie na plażę w przerwach, woda w temperaturze zupy. Włoskie jedzenie przez cały tydzień. Organizatorzy, którzy troszczą się o Ciebie na każdym kroku i przynoszą Ci drugie śniadanie w przerwie warsztatów. Zaawansowani improwizatorzy na Twoich warsztatach, którzy nie tylko zanurzają się w proces Free Form, ale i na koniec wykorzystują to wszystko na scenie i wychodzi im super.

Workshop space

Pierwszy mój występ z całym zespołem jazzowym w konwencji Soundpainting, a potem my – obsada włoskojęzyczna i z grubsza cały występ PO WŁOSKU, ale mimo braków w tej materii zagrałam! Impreza na łodzi przy zachodzie słońca nad morzem. Omar szczęśliwy z Soplicą. Kończący obiad z imprezą przy basenie (takie rzeczy nie tylko w filmach!!) 3 cudnych włoskich trenerów, Francesco, Fabrizio i Fabio, śpiewający mi włoskie piosenki we wspólnym mieszkanku. No dobra, jeden śpiewał Sailor Moon. Codziennie.


[11-18.08.19] OHANA SUMMER WEEK, Ukanc, Slovenia
A whole week of work with Ohana, this time, among others, on Sex in improv, Personality tests for improvisers, Improv in different madia, Meta-improv formats, Swimprov, and may others!

[11-18.08.19] LETNI TYDZIEŃ OHANY, Ukanc, Słowenia
Cały tydzień pracy z Ohaną, tym razem między innymi Seks w scenach impro, Testy osobowości improwizatorów, impro w mediach, meta impro formaty, impro w jeziorze i dużo więcej!


[2-7.08.19] ICC THEATRE, Copenhagen, Denmark
For several days we were living in beautiful Copenhagen, riding bikes, playing shows in ICC Theatre, and preparing for the corporate workshop for I think 600, or 800 people with the whole team of teachers. We went on an island called Samso.

Alan, Rob, Stefan

There was mostly nothing, but a big music festival once a year. The idea was to teach outside, because everything was arranged in… tents, like in festivals, so imagine our facec when there was pouring rain a half an hour before the start. But it passed! Improvisers : Weather 1:0.
And while talking to Rob from Canada, I gave him some Polish mountain cheese, and he gave me his book about improv. Fair trade!

[2-7.08.19] ICC THEATRE, Kopenhaga, Dania
Przez kilka dni mieszkaliśmy w pięknej Kopenhadze, jeździliśmy na rowerach, graliśmy występy w ICC Theatre i przygotowywaliśmy warsztaty biznesowe dla chyba 600, czy 800 ludzi razem z całą drużyną trenerów. Popłynęliśmy na wyspę Samso, gdzie było głównie nic, poza muzycznym festivalem jak Opener raz w roku. Pomysł był, żeby uczyć na świeżym powietrzu, bo wszystko było zaaranżowane w namiotach, jak na festiwalu. Wyobraźcie sobie nasze miny, jak lał deszcz pół godziny przed startem. Ale przeszło. Improwizatorzy : Pogoda 1:0. A kiedy rozmawiałam z Robem z Kanady, poczęstowałam go oscypkiem, a on mnie swoją książką o impro. Uczciwa wymiana!

With ICC cast before the show

[25-28.07.19] JO – INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Torun, Poland
Another Polish Festival which I’m proud of, and another that is getting more and more international, and brigs the world to us.

7 Women show with Charlotte, photos Alicja Trojnar

I was lucky to do something every day of the festival:
– I performed with 7 Women of Different Ages.
– I prepared, and performed „Babel” show with the internationalc cast, using our native languages, and sharing cultural backgrounds.
– I performed in Nick Byrne’s „Paralel” show.
– I taught the „Selfdirecting” workshop.

Babel show, Laura, Billy, Manuel, Cedric, Nick

[25-28.07.19] JO – MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL IMPRO, Toruń, Polska
Kolejny polski festiwal, z którego jest dumna, który staje się coraz bardziej międzynarodowy i sprowadza świat do nas.

7 Women show with Charlotte De Metsenaere

Miałam szczęście robić coś każdego dnia festiwalu:
– Wystąpiłam z 7 Kobietami w Różnym Wieku.
– Przygotowałam i wystąpiłam w „Babel” z międzynarodową obsadą, korzystając naszych ojczystych języków i bagażu kulturowego.
– Wystąpiłam w „Paralel” Nicka Byrne’a.
– Uczyłam warsztaty z „Samoreżyserowania”

„Paralel”

[19-21.07.19] MASTERCLASS WITH JONATHAN PITTS, Myslecinek, Poland
Several days of work with Jonathan Pitts in the woods! We had to „close the main door, because the fox goes in and steals the food”. We saw him sneaking around.

[19-21.07.19] MASTERCLASS, WEEKEND WARSZTATOWY Z JONATHANEM PITTSEM, Myślęcinek, Polska
Kilka dni warsztatów z Jonathanem Pittsem w lesie. Musieliśmy zamykać drzwi do domu, „bo lis wejdzie i ukradnie jedenie z kuchni”. Widzieliśmy, jak się kręcił w pobliżu.


[2.07.19] WORKSHOP SEASON FINALE, Gdansk, Poland
I’ve been teaching at the University of Gdańsk for, I don’t know, 12 years, and every year the Season Finale is so exciting! This year 4 groups showed 4 different styles of improv, and the venue was exploding with people!

[2.07.19] ZAKOŃCZENIE SEZONU WARSZTATOWEGO, Gdańsk, Polska
Uczę impro na Uniwersytecie Gdańskim od, nie wiem, 12 lat i za każdym razem finał sezonu to jest petarda! Tym razem 4 grupy pokazały zupełnie różne formy impro i Bunkier w Gdańsku pękał w szwach!


[18.06.19] MUZALIANS IN ZIELONA GÓRA
Not a festival, just a great improv / dance / beatbox show of Muzalians in Zielona Góra in Poland, and some cute photos of us. And with Władek, who’s a dinasour of comedy in Poland, who I haven’t seen for ages!

Elf, Mikołaj, Filip, Agnieszka and me

[18.06.19] MUZALIANS W ZIELONEJ GÓRZE
Żaden festiwal, po prostu super występ naszego impro / tańca / beatboxu z Muzaliansem w Zielonej Górze i słodkie fotki. I z Władkiem Sikorą, który jest dinozaurem komedii w Polsce, a którego nie widziałam wieki!

Władysław Sikora

[17-19.05.19] IMPROV CAMP, Lipusz, Poland
Ha! I think I messed up which theme was when, but anyway one of them was here, and looks like it was the Freeform camp really!

[17-19.05.19] IMPROKAMP, Lipusz, Polska
Ha! Wygląda na to, że pomieszałam kolejność i tematy ImproKampów, ale w takim razie to był Kamp z Freeformami!


[10-13.05.19] IGLU THEATRE, Ljubljana, Slovenia:
We performed with Jus and Peter from IGLU, we rehearsed our distiopian duo with Peter, I taught a workshop „Mindf*cs” to Impro Liga, and „Simple Lovestory” to IGLU students, and I didn’t take any good photos!

[10-13.05.19] IGLU THEATRE, Lublana, Słowenia:
Wystąpiliśmy z Jusem i Peterem z IGLU, robiliśmy z Peterem próbę naszego dystopijnego duetu, uczyłam „Mózgotrzepy” ludzi z Impro Ligi i „Prostą historię o miłości” studentów IGLU i nie zrobiłam żadnych sensownych zdjęć!


[11-12.04.19] FUNERAL OF LEE WHITE’S HAIR, Ratibortheater, Berlin, Germany:
A twisted evening of improv mixed with Lee getting rid of his long hair that he had for 20 years. Between some of the scenes the hairdresser was slowly cutting his hair, and in the end he was bold, and the hair was buried in the backyard of the theatre. My scene with Lee was scheduled as the last one (NO PRESSURE) and I wanted to do something for him, in all the scenes before he was taking care of others, and in the end he had a wish to direct all the old Star Wars where I would play all the parts. SO I DID.

First moment of boldness

[11-12.04.19] POGRZEB WŁOSÓW LEE WHITE’A, Ratibortheater, Berlin, Niemcy:
Pokręcony wieczór z impro zmieszanym z Lee powoli pozbywającym się swoich długich włosów, które nosił przez 20 lat. Między niektórymi scenami fryzjerka stopniowo mu je obcinała, aż skończył łysy, a włosy dostały dosłownie pogrzebane w podwórku za teatrem. Moja scena z Lee była zaplanowana na ostatnią (BEZ PRESJI) i chciałam w niej zrobić coś dla niego – bo we wszystkich wcześniejszych to on zajmował się gośćmi. I ostatecznie zażyczył sobie, żeby wyreżyserował starą trylogię Gwiezdnych Wojen i żebym ja zagrała w niej wszystkie role. I TAK ZROBIŁAM.

Old Star Wars in 5 minutes

[4-7.04.19] POLISH IMPROV FESTIVAL „PODAJ WIOSŁO”, Gdansk, Poland:
I performed with my old and my first improv group from times, when there was no improv in Poland – the group doesn’t exist for some years now, but we got together for this show.

zdjęcia Wojtek Rojek

[4-7.04.19] GDAŃSKI FESTIWAL IMPRO „PODAJ WIOSŁO”, Gdańsk, Polska:
Wystąpiłam ze swoją starą i moją pierwszą grupą impro z czasów, kiedy impro jeszcze nie funkcjonowało w Polsce. W Gorącej Wodzie Kompani nie istnieją już dobrych kilka lat, ale tak dla rozrywki i ukłonu dla dawnych widzów zeszliśmy się na ten jeden występ.


[25-31.03.19] SACREBLEU! IMPROV FESTIVAL, Strasbourg, France:
Such a lovely festival, in such a beautiful city! With opening show and party in a vineyard!

Bebe, Agnieszka

I performed with 7 Women of Different Ages as a late night show, and our guest was also lovely Elza Zeal.

Alicja, Elza, Kasia, Bebe, Agnieszka and me

[25-31.03.19] SACREBLEU! FESTIWAL IMPRO, Strasburg, Francja:
Uroczy festiwal, w pięknym mieście, ze spektaklem otwierającym i imprezą w winnicy!

Robert adopted us for a week

Wystąpiłam z 7 Kobietami w Różnym Wieku w nocnych spektaklach, z gościnnym udziałem również uroczej Elzy Zeal.

#LikeWeDontCare

[18-24.03.19] IMPRO BERLIN FESTIVAL, Germany:
I love how much work you get in this festival. There is a one big cast put together from different countries, divided in different projects, and basically you perform every night for a week. When you’re working on a certain show, you have two days of rehearsals, and you perform it two nights in a row. The sad thing is, that every night the shows are at the same time, so when you’re performing, you can’t see others performing, but you know, life!

„Who’s there?”
  • I performed „Radioplay” twice, which could be watched, or just listened – we played four stories in a format of Supercene in different genres with a foley artist, who had a little mountain of gadgets to make sounds like in movies! The horror in quite Lovecraft style, and a story of a little, (not that) terrible girl will stay in my mind.
  • I performed „Who’s there?” twice, which was a show starting with few pages of a scripted play that we received in envelopes after entering the stage, we got our characters, and then we improvised the rest of the play! Once we had a family drama, and the second time some dark, more surreal story between the worlds.
Short Forms
  • I performed a short form night.
  • I performed the After-show, and if you’re curious ask me what I did, when I asked the improviser from the audience, who was about to play with me „What is the character, that you always wanted to play, but never had a chance?, and he answered „nazi”!
  • I taught a workshop which was a part of the BIF series, and a short look at my improv philosophy.
Short Form Squad

[18-24.03.19] FESTIWAL IMPRO BERLIN, Niemcy:
Jestem fanką ilości pracy na tym festiwalu. Jest jedna, duża obsada złożona z improwizatorów z różnych krajów, którzy przydzieleni są do różnych spektakli i praktycznie grasz każdego wieczoru przez cały tydzień. Kiedy pracujesz nad konkretnym spektaklem, masz dwa dni prób i dwie noce występu z danym tytułem. Smutna rzecz jest taka, że występy dzieją się w tym samym czasie, więc grając w jednym, nie jesteś w stanie zobaczyć innych, ale cóż, życie!

„Radioplay”
  • Wystąpiłam dwukrotnie w spektaklu „Radioplay”, który był improwizowanym słuchowiskiem radiowym – widzowie mogli nas obserwować, ale mogli też zamknąć oczy i dać się ponieść opowieściom w formacie Supercene i różnych gatunkach w oprawie dźwiękowej profesjonalnego udźwiękawiacza filmów, który miał ze sobą całą górę gadżetów do dźwięków. Horror w klimacie Lovecrafta, czy mała (nie)okropna dziewczynka zostaną w mojej pamięci.
  • Wystąpiłam w „Who’s there?” dwukrotnie, spektaklu do którego dostaliśmy w kopertach na scenie pierwsze strony scenariusza sztuki, dostaliśmy przydział postaci i potem improwizowaliśmy sztukę do końca. W pierwszej zagraliśmy rodzinny dramat, w drugiej bardziej mroczną i surrealistyczną historię na granicy światów.
  • Zagrałam w wieczorze krótkich form.
„Who’s there?”
  • Zagrałam w występie kończącym i jeśli jesteście ciekawi, to zapytajcie jak to było, jak zapytałam improwizatora z widowni, który miał ze mną zagrać scenę o „postać, którą zawsze chciał zagrać, ale nie miał okazji”, a on powiedział „nazista!”.
  • Prowadziłam warsztaty będące częścią cyklu BIF z różnymi trenerami i skondensowany rzut okiem na moją filozofię impro.
My workshop squad

[15-17.03.19] OHANA MEETING, Rauenthal, Germany:
Another Ohana weekend full of work! And a beginning of my 3-weeks tour of not seeing home till the end of Sacrebleu!

[15-17.03.19] ZJAZD OHANY, Rauenthal, Niemcy:
Kolejny weekend Ohany pełen pracy! I początek mojej 3-tygodniowej trasy, kiedy to do domu wrócę dopiero po Sacrebleu!


[7-10.03.19] VIA – VISEGRAD IMPROV APPLIED CONFERENCE, Budapest, Hungary:
We went with Bebe to participate in a Applied Improv conference and it was very interesting! We taught workshops – Bebe „Beauty is Ugly”, I taught „Selfdirecting”, we performed in a little show inspired by music, we took Andrew Hefler’s workshop, and a „Positive psychology” workshop, and we listened to very interesting conference speeches. And we drank some wine on a bench in a park with Randy.

Randy, Bebe and Adrew

[7-10.03.19] VIA – KONFERENCJA VISEGRAD IMPROV APPLIED, Budapeszt, Węgry:
Pojechałyśmy z Bebe na konferencję o zastosowaniu impro w innych dziedzinach, niż scena i było to bardzo interesujące! Uczyłyśmy – Bebe „Piękno jest brzydkie”, ja „Samoreżyserowanie”, zagrałyśmy mały występ inspirowany muzyką, wzięłyśmy udział w warsztatach z Andrew Heflerem i warsztatach z Pozytywnej Psychologii, słuchałyśmy ciekawych prelekcji. I piłyśmy wino na ławce w parku z Randym.

Randy Dixon, Andrew Hefler

[20-24.02] IMPROFESTIVAL KARLSRUHE, Germany:
That was one of the rare exaples of a festival with no weak show! Each one of them was entertaining and presenting different styles of improv on a high level. Pay attention to Improfestival Karlsruhe!

„Spirited Away” duo with Gael Perry
  • I performed in a pre-show „Armando” style.
  • I performed the „Spirited Away” Miyazaki style duo with Gael Perry, and Ariane Jay on a violin, and it was beautiful. After the show Lee White came to me and said „You made me cry. It’s ok, I like a good cry.”
  • I took a workshop and performed a „Soundpainting” show directed by Omar Galvan and it blew my mind! I’ve never played anything like it, the cast was happy like kids, and Omar is a genius.
  • I performed in „Four Rooms” by Lee White and did strange things with a frog.
  • I performed in „Centrepieces” by Kiki Hohnen.
#LikeWeDontCare
  • I taught a „Mindf*cks” workshop.
  • I taught „Women who run with the Wolves” workshop.
  • I taught „I’m with you” workshop.

[20-24.02.19] IMPROFESTIVAL KARLSRUHE, Niemcy:
To był rzadki przypadek festiwalu, podczas którego nie było słabego występu! Każdy był rozrywkowy, a w różnym stylu, ale wszystkie na wysokim poziomie.

„Soundpainting”, Omar Galvan
  • Zagrałam w występie w stylu „Armando”.
  • Zagrałam w duecie inspirowanym Miyazakim, „Spirited Away” z Gaelem Perry, z Arianą Jay na skrzypcach i było pięknie. Po występie podszedł do mnie Lee White i powiedział „Doprowadziłaś mnie do łez. Ale to ok, lubię sobie dobrze popłakać.”
  • Wzięłam udział w warsztatach i zagrałam w występie „Soundpainting”, reżyserowanym przez Omara Galvana i rozwalił mi łeb! Nigdy w czymś takim nie grałam, obsada cieszyła się jak dzieci, a Omar to geniusz.
  • Zagrałam w „Czterech Pokojach” Lee White’a.
  • Zagrałam w „Centrepieces” Kiki Hohnen.
„Centrepieces”, photos by Tom Kohler
  • Prowadziłam warsztaty „Mózgotrzepy”.
  • Prowadziłam warsztaty „Biegnąca z Wilkami”.
  • Prowadziłam warsztaty „Jestem z Tobą”.

[24-26.01.19] IMPRO EMBASSY WITH LEE WHITE AND BILLY KISSA, Ratibortheater, Berlin, Germany:
Dream trio! We performed with Billy Kissa from Greece, and Lee White from Canada (now Berlin) a show in two parts – first was just wild set of scenes, and second was a longer story, and I wanted just pack them both to my bag and take them home.

Lee White and Billy Kissa

[24-26.01.19] IMPRO EMBASSY Z LEE WHITE’M I BILLY KISSĄ, Ratibortheater, Berlin, Niemcy:
Wymarzone trio! Zagraliśmy z Billy Kissą z Grecji i Lee Whitem z Kanady (teraz Berlin) występ w dwóch częściach, pierwsza była dzikim setem scen, a druga już dłuższą opowieścią. Chciałam ich potem zapakować do torby i zabrać do domu.


[11-13.01.19] IMPROV CAMP, Lipusz, Poland:
This time worked on Freeforms, so extracting all the improv elements and tools, which we can use, if we are conscious of them, and someone says „Now just go and play”.

[11-13.01.19] IMPROKAMP, Lipusz, Polska:
Tym razem pracowaliśmy nad Freeformami, czyli wyłuskiwaliśmy wszelkie impro elementy i narzędzia, których możemy używać, jak jesteśmy ich świadomi i ktoś powie „A teraz graj”.


[1-24.12.18] IMPROVENTION FESTIVAL, Canberra + Melbourne + Sydney, Australia:
OK, come on, let’s stop right here for a moment. Australia. Damn Australia. Adventure of our life. So here I’ll just list what I did improv-wise, and later I will write a proper post about this 3-week trip.

  • During Improvention Festival in Canberra I taught „The Good, the Bad and the Ugly” workshop, and I was surprised that so many people came to unknown girl from Poland, and it was great!
  • I performed in Meastro.
  • I hosted Maestro.
  • I directed the finals of Maestro with Andrew Hefler.
  • I performed with 7 Women of Different Ages and Billy Kissa.
  • I performed in „Livin la impro loca” show by Matias Avaca with games in different languages.
Directing „Maestro”
  • I performed in „Passengers” by Jonathan Briden.
  • I performed in „Random” by Flavien Reppert.
  • I performed in „Improvision” song contest.
„Passengers”
  • I took a workshop of „Kung fu” improv by improvisers from Tai Pei.
  • I took a workshop about doors by Laura Doorneweerd
  • I took a workshop of teambuilding by Joe Bill
  • Also at the last day in Australia I performed 7 Women show in Sydney.
„Random”

[1-24.12.18] FESTIWAL IMPROVENTION, Canberra + Melbourne + Sydney, Australia:
Dobra, zatrzymajmy się na chwilę. Australia. Czaicie, Australia. Przygoda naszego życia. Wymienię tu tylko rzeczy, które tam zrobiłam z impro, a potem napiszę konkretnego posta poświęconego tej 3-tygodniowej wyprawie.

It’s JUST A PARK
  • Podczas Festiwalu Improvention w Canberze uczyłam „Dobry, Zły i Brzydki” i byłam zaskoczona, że tylu ludzi przyszło na warsztaty do nieznanej dziewczyny z Polski i poszło super!
My workshop team!
  • Zagrałam w Meastro.
  • Prowadziłam Maestro.
  • Reżyserowałam finał Maestro z Andrew Heflerem.
  • Wystąpiłam z 7 Kobietami w Różnym Wieku z Billy Kissą.
JUST A ROAD
  • Wystąpiłam w „Livin la impro Loca” Matiasa Avacy z grami w różnych językach.
  • Wystąpiłam w „Pasażerach” Jonathana Bridena.
  • Wystąpiłam w „Random” Flaviena Repperta.
  • Wystąpiłam w „Improvision”, konkursie piosenki impro.
„Improvision”
  • Byłam na warsztatach z „Kung fu” u improwizatorów z Tai Pei.
  • Byłam na warsztatach o drzwiach u Laury Doorneweerd.
  • Byłam na warsztatach z budowania zespołu u Joe Billa.
  • Na koniec podróży zagrałyśmy z 7 Kobietami w Sydney.

[5-13.11.18] BIG IF FESTIVAL, Barcelona, Spain:
Very busy festival! It was a big thing for me to come back to my first international festival two years later and teach and perform with my group there! Especially because Noah (is he my guardian angel, or what?) was encouraging us with 7 Women of Different Ages to start applying to festivals!

We performed with a wonderful Ella Galt – how lucky we are to be able to invite such tallented performes to play with us?
I taught three workshops there – „Women who run with the Wolves” about creating female protagonists, „The Good, the Bad and the Ugly” about building film-like characters that are no black nor white, and I prepared the „Bonnie & Clyde” Mixer show opening the festival! NO PRESSURE!

[5-13.11.18] BIG IF FESTIVAL, Barcelona, Hiszpania:
Festiwal pełen atrakcji! Dużą rzeczą było dla mnie powrócić na mój pierwszy zagraniczny festiwal dwa lata później i tym razem na nim uczyć, i wystąpić z moją własną grupą! Zwłaszcza, że Noah (czy on jest jakimś moim aniołem stróżem?) zachęcał nas z 7 Kobietami do aplikowania na zagraniczne festiwale!

Zagrałyśmy z cudowną Ellą Galt – jakie z nas farciary, że możemy zapraszać tak utalentowane performerki i z nimi grać?
Prowadziłam trzy warsztaty – „Biegnącą w Wilkami”, o budowaniu kobiet – protagonistek, „Dobry, Zły i Brzydki”, o tworzeniu filmowych postaci, które nie są ani białe, ani czarne i przygotowałam „Bonnie & Clyde”, mikser otwierający festiwal! BEZ PRESJI!


[19-21.10.18] PODAJ PAGAJ IMPROV FESTIVAL, Gdansk, Poland:
I performed two things – first was my Abordaż duo with Wiolka Walaszczyk, „The Crowd work” where we literally played with the whole audience, divided in three sectors and it was wiiiiild, but everyone wanted this to succeed, and everyone was so wonderful! And Muzalians show, so our group mixing improv, dance and beatbox, and both shows were a blast.

Abordaż duo, photos by Wojtek Rojek

[19-21.10.18] GDAŃSKI FESTIWAL IMPRO „PODAJ PAGAJ”, Polska:
Zagrałam dwa występy – pierwszy to duet z Wiolką Walszczyk, Abordaż, w którym to zagrałyśmy „Masówkę”, czyli dosłownie zagrałyśmy z całą widownią, dzieląc ich na trzy sektory i tooo była moooc, ale wszystkim bardzo zależało, żeby stworzyć coś razem i się to udało, wszyscy grający z nami byli wspaniali!
Zagrałam też z Muzaliansem, w którym mieszamy razem z Agnieszką, Filipem, Mikołajem i Elfem sztuki impro, tańca i beatboxu, i oba występy poszły pięknie.

Muzalians

[5-7.10.18] IMPRODROM, INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Bydgoszcz, Poland:
I performed with my Greek-French-Polish group The Allinghters, I took some terryifing musical workshops with Liz Peters and Joe Samuel from The Maydays and with Kasia Chmara, and I had a lot of fun.

The Allnighters

[5-7.10.18] IMPRODROM, MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL IMPRO, Bydgoszcz, Polska:
Wystąpiłam z moją grecko-francusko-polską grupą The Allnighters, wzięłam udział w przerażających warsztatach musicalowych z Liz Peters i Joe Samuelem z The Maydays, i z Kasią Chmarą, no i ogólnie świetnie się bawiłam.


[31.08-2.09.18] IMPROV CAMP, Lipusz, Poland:
Oh, I’m pretty sure the photo by the lake is from this Camp. This time we worked on narrative skills, and formats like Monoscene and No Exit, when you just have to play a story without edits.

[31.08-2.09.18] IMPROKAMP, Lipusz, Polska:
O, to z tego Kampu jest zdjęcie nad jeziorem! Tym razem pracowaliśmy nad umiejętnościami narracyjnymi i formatami typu Monoscena i Bez Wyjścia, czyli takimi, w których trzeba opowiadać historię bez cięć i montażu.


[6-8.07.18] MASTERCLASS WITH LEE WHITE, Ostromecko, Poland:
Several days of work with Lee, and seeing his „15 minute of fame” where he plays with a member of the audience for the first time.

[6-8.07.18] MASTERCLASS, WEEKEND WARSZTATOWY Z LEE WHITE’M, Ostromecko, Poland:
Kilka dni pracy z Lee i pierwszy mój (obejrzany) spektakl „15 minut sławy”, w którym Lee gra z widzem.

Ostromecko

[13-15.06.18] IMPROBUBBLE, Brussels, Belgium:
I taught a workshop for ImproBubble students, „The Good, the Bad and the Ugly”, and we performed the „Meanwhile” show (in Harrods) with the local cast.

[13-15.06.18] IMPROBUBBLE, Prowadziłam warsztaty dla studentów ImproBubble i wystąpiłam w „Tymczasem” (w Harrodsie) z obsadą lokalnych improwizatorów.


[4-11.06.18] MT.OLYMPROV FESTIVAL, Athens, Greece:
Big, big thing! You know already, that I love this festival, but this was special – we performed with 7 Women of Different Ages + beloved Billy Kissa for the first time at the international festival abroad! We were happy, but terrified, but it went better than we could imagine (if you wanna see it, the VIDEO IS HERE), and we received so much positive energy from people, that we were literally crying. Also, you wouldn’t expect Charna Halpern to tell you, that „you were the highlight of the festival”, and you wouldn’t expect to hear from Nick Byrne right after leaving the stage „I want to see you all perfoming in my festival in Australia”… Our universe exploaded, and keeps expanding ever since.

Before the show of 7 Women

One more thing about our show, which we heard later and we find beautiful was, that after our show, more women signed up for improv workshops in Athens, and some of them who left before, came back!

I took workshops with Charna Halpern, totally worth it, and we had a long talk about dreams, magic and dogs while walking around Acropolis.
It’s been in general very busy festival, and I performed in „No Exit” show with Lee White, Nick Byrne and Sebastien Nunez.
I perfomed also in „Four Rooms” by Lee White, show based on the movie with the same title.
Finally, I performed in the last show, „Cute” by Nick Byrne.
Did I tell you already, how I love this festival?

#LikeWeDontCare with Lee White

[4-11.06.18] FESTIWAL MT.OLYMPROV, Ateny, Grecja:
Duża, duża rzecz! Już wiecie, że uwielbiam ten festiwal, ale tym razem był niezwykły – zagrałyśmy z 7 Kobietami w Różnym Wieku z ukochaną Billy Kissą po raz pierwszy za granicą na międzynarodowym festiwalu! Byłyśmy szczęśliwe i przerażone, ale poszło lepiej, niż mogłyśmy sobie wymarzyć (jak chcecie rzucić okiem, VIDEO JEST TU) i po występie otrzymałyśmy tyle pozytywnej energii od ludzi, że dosłownie płakałyśmy. No i nie oczekiwałybyśmy usłyszeć od Charny Halpern, że „byłyśmy jasnym punktem festiwalu” i nie oczekiwałybyśmy usłyszeć od Nicka Byrne’s od razu po zejściu ze sceny „Chcę was wszystkie widzieć na scenie mojego festiwalu w Australii”… nasz kosmos eksplodował i od tej pory nie przestaje się rozszerzać.

#LikeWeDontCare with Charna Halpern

Jeszcze jedna rzecz, co do naszego występu, którą uważamy za piękną – po naszym występie więcej kobiet zapisało się w Atenach na impro warsztaty i wróciły te, które wcześniej zrezygnowały!

Byłam na warsztatach u Charny Halpern, totalnie warto, jak i długo rozmawiałyśmy o snach, magii i psach podczas spaceru po Akropolu.
To był bardzo napakowany festiwal, wystąpiłam w „No exit” z Lee White’m, Nickiem Byrne’m i Sebastienem Nunez’em.
Wystąpiłam w „Czterech Pokojach” Lee White’a, spektaklu zainspirowanym filmem pod tym samym tytułem.
Na koniec zagrałam w „Cute” Nicka Byrne’a.
Czy mówiłam już, jak uwielbiam ten festiwal?

Polish Gang strikes again

[11-13.05.18] INTERNATIONAL IMPROV AT HOOPLA THEATRE, London, England:
Adventure in London, meeting new people who I’ve seen only on social media, and performing with them in Hoopla Theatre – I knew only Victoria, David organized it all, while being in USA, and of course in the end it all went great!

[11-13.05.18] MIĘDZYNARODOWE IMPRO W TEATRZE HOOPLA, Londyn, Anglia:
Przygoda w Londynie, spotkanie nowych ludzi, których widziałam wcześniej tylko w internecie i występ z nimi w Hoopla – znałam tylko Victorię wcześniej! David wszystko zorganizował, mimo że był w USA bazowo i oczywiście efekt wszystkiego był super.

Sometimes it feels, like we have with Victoria nothing in common.

[04.2018] POLISH IMPROV FESTIVAL „PODAJ WIOSŁO”, Gdańsk, Poland:
At this festival I had a very nerdy task – I had a TED-style talk among three other speakers, about the improviser’s personality in their art, which I consider very important, to make general improv something more than „just improv”.

Wojtek, Alan, Wojtek, Mateusz and me

I also did some small, veird things for festival’s social media, and, of course, spent some time with my improv friends, as you can see below.

photos Wojtek Rojek

[04.2018] GDAŃSKI FESTIWAL IMPRO „PODAJ WIOSŁO”, Gdańsk, Polska:
Podczas tego festiwalu miałam bardzo nerdowskie zadanie, w postaci a’la TEDa i małej prelekcji na temat charakteru improwizatora w tworzeniu, który uważam za bardzo ważny, aby impro nie było „po prostu impro”.

Festival’s social media

Robiłam również małe dziwne rzeczy do festiwalowych social mediów i spędziłam czas po prostu czas z przyjaciółmi, jak widać poniżej.

Wiolka!

[29.04.18] JOE BILL’S BIRTHDAY SHOW, Comedy Cafe, Berlin, Germany:
Did I tell you, that we became friends with Joe after the mixer show trauma? So I got invited to perform in his birthday show in Berlin, and I couldn’t refuse!
And we did perform with a happy bunch of improvisers. I met Lee White, who will keep coming back to my adventures from now on, and Nick Byrne, who will be a cause of my biggest improv adventure in a few months! By now he already invited me to teach at his Improvention festival in Canberra, but I didn’t really believe that may come true.
I will remember that moment, when in the apartament Joe was singing to tiny karaoke to „Bear necessities”, at late hour, and someone knocked to the door, and the most natural reaction for Lee, Nick and me was to hide in a bathroom and giggle, while Joe was assuring the neighbour that we’ll be quiet.

#LikeWedontCare with Joe Bill, Gael Perry, Nick Byrne

[29.04.18] URODZINY JOE BILLA, Comedy Cafe, Berlin, Niemcy:
Czy wspominałam, że zaprzyjaźniliśmy się z Joe po traumie mixerowej? To dostałam zaproszenie do wystąpienia w jego urodzinowym show w Berlinie i nie mogłam odmówić!
I zagraliśmy z wesołą zgrają improwizatorów. Poznałam Lee White’a, który będzie powracał od teraz w różnych moich przygodach i Nicka Byrne’a, który będzie powodem mojej największej impro przygody za kilka miesięcy! Już teraz byłam przez niego zaproszona, abym uczyła na jego festiwalu Improvention w Canberze, ale tak naprawdę nie wierzyłam, że to się może ziścić.
Pamiętam ten moment, kiedy w wynajętym mieszkaniu o późnej porze Joe śpiewał do tyci karaoke „Bear necessities” i ktoś zadzwonił do drzwi, i naturalną reakcją było dla Lee, Nicka i mnie schować się toalecie i chichotać w czasie, kiedy Joe zapewniał sąsiadkę, że będziemy cicho.

Joe Bill

[04.18] IMPROFESTIVAL MAINZ, Germany:
Here again I taught what I love purely – long worshops about film and improv! Three days with really advanced improvisers were my pleasure with the „Improv goes to Hollywood”.
I performed a trio show in an antique shop, where the audience was moving with us around the place, we were picking up objects, and playing their stories. After that show I was called a player type of „mischievous fairy”. I also played in a kind of Maestro show, and I did not win!

[04.18] IMPROFESTIVAL W MOGUNCJI, Niemcy:
Tu ponownie robiłam moje ulubione rzeczy – długie warsztaty o impro i filmie! Trzy dni z zaawansowanymi improwizatorami i „Impro jedzie do Hollywood”.
Wystąpiłam w trio w antykwariacie, czy też sklepu z antykami, gdzie widownia pomieszczała się razem po tej przestrzeni i wybieraliśmy przedziwne przedmioty, po czym graliśmy ich historie. Zagrałam też w show w stylu podobnym do Maestro i nie wygrałam!


[04.18] IMPROV CAMP, Lipusz, Poland:
This time the topic was „From Movies to Improv”, and we worked for the whole weekend on film inspirations, characters, stories, and dierctor’s and screenwriter’s tool that we can use in improv! Look how happy I was with the size of the notes.

[04.18] IMPROKAMP, Lipusz, Polska:
Tym razem pracowaliśmy nad łączeniem sztuki filmowej i impro. Warsztaty to „Od Filmu do Impro” i analizowaliśmy bohaterów, inspirowaliśmy się filmami, i eksplorowaliśmy zastosowanie narzędzi reżyserskich i scenopisarskich w impro. Patrzcie, jaka jestem szczęśliwa z ilości notatek!

<—————
Chciałam dodać tu drugie zdjęcie, ale stwierdzam, że to niemożliwe, żebyśmy stali w kostiumach na pomoście, więc to musiał być następny Kamp. Ach, ten koncept czasu.


[03.18] OHANA MEETING, Rauenthal, Germany:

[03.18] ZJAZD OHANY, Rauenthal, Niemcy:

Trio show night, Max and Liz

[01.18] EASYLAUGHS, Amsterdam, Netherlands:
With brilliant Easylaughs I performed three little shows, a trio with Jochem Meijer and Laura Doorneweerd, with bigger cast we performed a story of a little Polish town NOT next to Bydgoszcz, called Rumia, and we played a show in which every next scene had to be in a different language – and we started with Georgian.
I taught an open workshop „The Good, the Bad and the Ugly”, and coached Easylaughs (yes, I don’t believe that either).

Easylaughs

[01.18] EASYLAUGHS, Amsterdam, Holandia:
Z doskonałymi Easylaugh’sami zagrałam trzy mniejsze występy – trio z Jochemem Meijerem i Laurą Doorneweerd, z większą obsadą zagraliśmy historię małego polskiego miasteczka NIE pod Bydgoszczą, Rumi, jak i zagraliśmy występ, w którym każda następna scena musi być w innym języku – i zaczęliśmy od gruzińskiego.
Prowadziłam otwarte warsztaty „Dobry, Zły i Brzydki” i prowadziłam trening Easylaughsom (tak, jak też w to nie wierzę).

Workshops

[01.18] WIP WORKIMPROGRESS, Piombino, Italy:
That was something between improv festival, and huge improv camp. I taught 3-day workshop „Form Movies to Improv”, with a little showcase in the end (at I don’t know 1AM? 2 AM? And we weren’t even the last group! Italians don’t sleep!) I also performed a little Teachers’ show, and I had a translator in my workshop, because that’s obvious, that Italians want their workshops in Italian! Imagine me side-coaching scenes played in Italian. It worked.

Italy in winter

[01.18] WIP WORKIMPROGRESS, Piombino, Włochy:
To było coś pomiędzy festiwalem, a impro kampem. Uczyłam 3-dniowe warsztaty „Od Filmu do Impro”, z małym pokazem na końcu (o, nie wiem, 1 w nocy? 2 w nocy? A nie byliśmy nawet ostatnią grupą! Włosi nie śpią!) Wystąpiłam w małym występie z resztą trenerów i miałam tłumacza na warsztatach, bo to oczywiste, że Włosi chcą swoje warsztaty po włosku! Wyobraźcie sobie mnie dającą uwagi w trakcie scen dziejących się po włosku. Działało.

Teachers, Noah Levin, Antonio Vulpio

[12.17] IMPROBUBBLE + THE BOOKENDS, Brussels, Belgium:
I performed with lovely Kelly Agathos and Bart Van Loon as „Bookends”, a show inspired by fragments of books, and coached Kelly’s ladies trio!

Kelly Agathos

[12.17] IMPROBUBBLE + THE BOOKENDS, Bruksela, Belgia:
Wystąpiłam z cudną Kelly Agathos i Bartem Van Loonem jako The Bookends, w spektaklu inspirowanym fragmentami książek. Prowadziłam też trening dla kobiecego trio impro Kelly!

Kelly Agathos, Bart Van Loon

[11.17] IMPROFEST, INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Cracow, Poland:
Ad Hoc is one of the oldest improv groups in Poland, and instead of breaking up (like my first group) they just keep growing every year, and I suppose have been to almost every Improfest, except of a year when I had to stay in Film School, and the BIG IF festivals that I attended.

Improv card game

I taught a workshop as a part of „4 faces of improv” series for POlish improvisers, by Polish improvisers.
I took workshops by Susan Messing and Rachael Mason.
We performed with 7 Women of Different Ages with two guests, Wiolka and Karolina.

7 Women of Different Ages pre-show

[11.17] MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL IMPROFEST, Kraków, Polska:
Ad Hoc to jedna z najstarszych grup impro w Polsce i zamiast się rozpaść (jak moja pierwsza grupa), to oni rosną w siłę co rok. Wydaje mi się, że byłam na prawie każdym Improfeście poza momentami, kiedy nie mogłam się zwolnić ze Szkoły Filmowej, albo byłam na BIG IFie w Barcelonie.

photos Wojtek Rojek

Prowadziłam warsztaty w ramach „4 Twarzy Impro”, pakietu polskich trenerów.
Wzięłam udział w warsztatach Susan Messing i Rachael Mason.
Wystąpiłam z 7 Kobietami w Różnym Wieku, w pełnym występie z gościnnym udziałem Wiolki Walaszczyk i Karoliny Rucińskiej.

Rachael Mason, Susan Messing

[11.17] STATUS MAGAZINE INTERVIEW:
I still can’t believe it happened, but I had the BIG honor to be interviewed by Fena Ortalli for the „Status” Magazine, the only worldwide monthly magazine about improv! I was even on a cover, my goodness!! If you wanna know what I said in it, YOU CAN READ THE INTERVIEW HERE.


[11.17] WYWIAD DLA MAGAZYNU STATUS:
Nadal nie mogę uwierzyć, ale miałam DUŻY zaszczyt bycia gościem jedynego, wydawanego na cały świat miesięcznika „Status” i rozmawiać z Feną Ortallim! Nawet znalazłam się na okładce, o raaannyy! Jeśli jesteście ciekawi, co tam powiedziałam, WYWIAD DOSTĘPNY JEST TUTAJ.


[10.17] GDAŃSK IMPROV FESTIVAL „PODAJ PAGAJ”, Gdansk, Poland:
We performed with Wiolka and Michał the Abordaż trio in a Harold style, and as they both are stand-up comedians, with a high and fun energy.

Michał Leja, Wiolka Walaszczyk

[10.17] GDAŃSKI FESTIWAL IMPRO „PODAJ PAGAJ”, Polska:
Zagraliśmy z Wiolką Walaszczyk i Michałem Leją trio jako Abordaż w Haroldowym stylu, ale z racji, że dwójka moich towarzyszy zajmuje się również stand-upem, to było szybko i zabawnie.

Wiolka Walaszczyk and me

[10.17] IGLU THEATRE, Ljubljana, Slovenia:
I love them all, Vid, Jus and Peter in how different, yet brilliant they are as people, and as improvisers.
We performed „Superscene”, where each of us set up and direct one scene, and after each round of scenes the audience was voting with clapping, which of them they want to see more. From Polish movie, to crazy sci-fi in space.
I taught the „Selfdirecting” workshop for IGLU School’s students, I met other brilliant Slovenian improv friends like Sara and Mis, and we went on a trip to the nature wit Neza and Vid.

Mis, Peter, Sara, me, Jus and Vid

[10.17] IGLU THEATRE, Lublana, Słowenia:
Kocham całą trójkę, Vida, Jusa i Petera, za to, jak różnymi, ale cudownymi ludźmi i improwizatorami są.
Zagraliśmy spektakl „Supercene”, gdzie każde z nas ustawiało i reżyserowało jedną scenę, i z każdą rundą widownia decydowała, które chce najbardziej dalej oglądać. Od polskiego kina, po zwariowane sci-fi w kosmosie.
Prowadziłam warsztaty z „Samoreżyserowania” dla studentów szkoły IGLU, spotkałam jeszcze innych impro słoweńskich ziomków jak Sara i Mis i jeszcze zdążyliśmy pojechać na wycieczkę w dzicz z Nezą i Videm!

Workshops

[10.17] IMPRODROM, INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Bydgoszcz, Poland:
Improdrom in general is that kind of festival, where you feel welcome, taken care of, and you want to be there every year. And it’s super professional. You can even see that in the pictures from shows! I performed with Ohana squad, Kasia, Sara, Liz, Alan, Timo, and I took Timo’s workshop.

Photos by Przemysław Obarski

[10.17] MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL IMPRO IMPRODROM, Bydgoszcz, Polska:
Improdrom to taki festiwal, na którym czujesz się mile widziany, zaopiekowany i chcesz wracać tam co roku. I jest super profesjonalny, organizowany przez Dziewczyny z Wymywammy. Jakość możecie nawet zobaczyć na zdjęciach z występów! Zagrałam ze składem Ohany, z Kasią, Sarą, Liz, Alanem i Timo, i do tego ostatniego poszłam na warsztaty.

Ohana show

[09.17] SOFIA INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Sofia, Bulgaria:
The start of my abroad Festival Teaching Adventure! I won’t forget, that Noah recommened me, and that Zlatin trusted me for the first time!
I taught three workshops, „Selfdirecting” about using film director’s tools of working with actors in improv, „The Good, the Bad and the Ugly”, again a film style of building characters in shades of grey, and „Wild at Heart”, so tools to use in free forms!

I met Fena too!

I performed three Teachers shows with Jochem Meijer, Stefan Pagels Andersen and Noah Levin, we decided to play „Livingroom”, „Speed Harold”, and „Objects”, where we were doing transitions taking one object to another scene. Great support and fun with these Gentlemen.
And Bebe and Agnieszka were there, perfoming in mixer shows!

Big Bear!

[09.17] SOFIA INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Sofia, Bułgaria:
Start mojej przygody z uczeniem na zagranicznych festiwalach! Nie zapomnę, jak Noah mnie zarekomendował i Zlatin zaufał po raz pierwszy!
Prowadziłam trzy warsztaty, „Samoreżyserowanie”, o wykrzystaniu reżyserskich narzędzi w pracy z aktorem, „Dobry, Zły i Brzydki” z filmowego budowania postaci w odcieniach szarości i „Dzikość Serca”, czyli narzędzia do wykorzystania we free formach!

The Teacher’s Show, Jochem, Stefan and Noah

Wystąpiłam w trzech spektaklach trenerów z Jochemem Meijerem, Stefanem Pagelsem Andersenem i Noah Levinem, i zagraliśmy „Livingroom”, „Speed Harolda” i „Obiekty”, czyli edytowaliśmy sceny przenosząc obiekt z jednej sceny do drugiej. Świetne wsparcie i zabawa z tą trójką Gentlemanów.
I Bebe i Agnieszka tam były, grały w mikserach!


[08.17] IMPROFEST, Goteborg, Sweden:
To be percise, I went there for the pre-festival, to take worshops by Glenn Hall from Autralia, Anders Fors from Sweden, and Jason Geary from Australia, all very valuable!
Worth adding, that was the only situation, when I decided to go to rollercoasters with the rest of the group, and it was TERRIFING – happy that I faced my fears, I’m good, no need to do that in the future.

Glenn Hall

[08.17] IMPROFEST, Goteborg, Szwecja:
Dla jasności, pojechałam tam na przed-festiwal, czyli prawie same warsztaty, do Glenna Halla z Australii, Andersa Forsa ze Szwecji i Jasona Geary z Australii, wszystkie bardzo wartościowe!
Warto dodać, że to jedyna sytuacja, w której poszłam z resztą grupy na rollercoastery i było to PRZERAŻAJĄCE – cieszę się, że skonfrontowałam się ze swoimi lękami, dzięki, starczy, nie ma potrzeby powtarzać tego w przyszłości.

Jason Geary, Anders Fors

[08.17] OHANA SUMMER WEEK, Ukanc, Slovenia:
A whole week of working on different improv topics with our group of improvisers from all around Europe.

We stayed in this beautiful place, on the edge of Slovenian national park.

[08.17] LETNI TYDZIEŃ OHANY, Ukanc, Słowenia:
Tydzień pełen pracy nad różnymi aspektami impro z międzynarodową grupą improwizatorów z całej Europy.

Byliśmy w tym przepięknym miejscu, na skraju słoweńskiego parku narodowego.


[07.17] MASTERCLASS WITH VICTORIA BANG, Ostromecko, Poland:
We worked with Victoria Bang from Sweden for several days in a beautiful palace of Ostromecko, and we performed for the first time as 7 Women of Different Ages in English, with an international guest!

Workshops

[07.17] MASTERCLASS, WEEKEND WARSZTATOWY Z VICTORIĄ BANG, Ostromecko, Polska:
Pracowaliśmy z Victorią Bang ze Szwecji przez kilka dni w pięknym pałacu w Ostromecku i po raz pierwszy wystąpiłyśmy z 7 Kobietami w Różnym Wieku po angielsku, z zagranicznym gościem!

7 Kobiet w Różnym Wieku

[07.17] JO – INTERNATIONAL IMPROV FESTIVAL, Toruń, Poland:
In this festival I prepared a „Lotus” mixer show, recommended by Randy in Seattle just a moment before. I also was a judge for the second time of a Polish adaptation of Theatre Sports.

„Lotus” mixer show

I performed also with my Ohana friends who were teaching at the festival, Jochem Meijer, Alan Pakosz and Flavien Reppert, a free form!

Jochem, me, Alan and Flavien

[07.17] JO – MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL IMPRO, Toruń, Polska:
Na tym festiwalu przygotowywałam „Lotosa”, czyli format zarekomendowany przez Randy’ego chwilę wcześniej w Seattle. Sędziowałam również w drugiej festiwalowej edycji polskiej adaptacji Sportów Teatralnych.

Judging Theatre Sports

Wystąpiłam również z kumplami z Ohany, którzy uczyli na festiwalu, Jochemem Meijerem, Alanem Pakoszem i Flavienem Reppertem, free form!

Free form with Ohanians

[06.17] SEATTLE INTERNATIONAL FESTIVAL OF IMPROV, USA:
This festival was a heaven for a improv nerd like me. And I met my favourite nerd in the world, Randy Dixon!
The theme of the festival was „Power” which was exactly what I needed that moment.
I’m glad I didn’t know almost anyone there, because if someone told me about all these people in advance, I would be intimidated, and in that case I was just acting like myself.

Anders, Anton, Dave, me and Jason

During the whole week we had whole days of workshops (love that!), two days about Viewpoints, another two about Theatre of the Oppressed, next ones with Randy on the main theme, and we were performing every night (one night I was on stage since 19.00 to 1.00 in three shows in a row!)
I performed in main „Power Shows” which were the result of our workshops, I was judging Theatre Sports, I performed in these too, and in different short form shows. Oh, and I performed in „Lost in Translation” show, where we could only speak our native languages, and that worked great. The other half of the cast performed in their „worst language”, which was very fun to watch!
Also, during the festival I heard sentence „Wow, you made Randy laugh!” which had to mean something nice.

This 8000km journey each way was another mile stone for me. Going alone, to the „Power” festival this far away from home, to people from Reunion Island, Canada, Island, Australia, everywhere, who I didn’t know, to play and learn things I never tried, and yet be who I am. In some way that was the most symbolic moment in my improv journey, and understanding who I am, and where do I wanna go with my life.
The day after the festival we were sitting with Sinimaria from Finland by the water, and I asked „Why do we already feel frustrated with going back to our places, like there is no people to do the things we did here, why do we feel alone?”, and she turned her big eyes to me and said „Because we want more.”

Alone in New York

[06.17] SEATTLE INTERNATIONAL FESTIVAL OF IMPROV, USA:
Ten festiwal był rajem dla impro nerda jak ja. I poznałam mojego ulubionego nerda na świecie Randy’ego Dixona!
Tematem festiwalu była „Moc”, czy „Siła” i było to właśnie to, czego potrzebowałam.
Cieszę się, że nie znałam tam prawie nikogo, bo jakby ktoś mi opowiedział wcześniej o tych ludziach, to bym się czuła onieśmielona, a tak to nie bałam się być po prostu sobą.

Seattle Festival cast

Podczas tego tygodnia pracowaliśmy całymi dniami na warsztatach (kocham to!), dwa pełne dni nad Viewpoints, dwa kolejne nad Teatrem Uciśnionych, kolejne z Randym nad tematem głównym i występowaliśmy co wieczór (jednego dnia byłam na scenie od 19.00 do 1.00 w trzech występach pod rząd!).
Występowałam w głównych „Power Shows”, które były efektem naszej pracy warsztatowej, sędziowałam w Theatre Sports, występowałam w tychże, jak i w różnych wieczorach krótkich form. Ach i grałam w „Lost in Translation”, czyli występie gdzie mogliśmy tylko mówić w naszych rodzimych językach i poszło świetnie! Druga połowa obsady grała w ich „najgorszych językach” i było to prześmieszne.
Usłyszałam podczas festiwalu zdanie „Łał, rozśmieszyłaś Randy’ego!”, co musiało coś znaczyć miłego.

Ta podróż 8000 kilometrów w linii prostej w jedną stronę była dla mnie kamieniem milowym. Sama, na festiwal skupiony na znaczeniu „Siły”, również tej własnej, do ludzi z Reunion Island, Kanady, Islandii, Australii, zewsząd, grać i uczyć się rzeczy, których nigdy nie próbowałam i nadal być sobą. W pewien sposób był to najbardziej symboliczny moment w mojej impro podróży.
Dzień po festiwalu siedziałyśmy z Sinimarią z Finlandii nad brzegiem wody i zapytałam „Dlaczego już czujemy frustrację na myśl o powrocie, jakby nie było tam ludzi, z którymi możemy robić rzeczy, które robiłyśmy tu, dlaczego czujemy się w tym same?”, a ona zwróciła ku mnie swoje duże oczy i powiedziała „Bo my chcemy więcej.”

Seattle behind me

[06.17] MT.OLYMPROV FESTIVAL, Athens, Greece:
I instantly fell in love with this festival, the vibe (Improvibe!), the organizers, the food, the weather. And we had a room with Bebe, Agnieszka, Kasia and Alicja with a tarrace where we could welcome the sun before going to sleep, and the Acropolis view from the other window, come oon!

I took a workshop by Joe Bill (USA) for the first time, and enjoyed his philosophy a lot, I still quote that worshop. Joe is a big part of story of this festival, because also I took part in a mixer show that he set up (I’m saying set up, no to blame him for what happened on stage haha), and we were supposed to play scenes starting with the first suggestion, and then switch languages between native, and English, but of course play like you understand. Long story short, that’s my mixer trauma. Suggestion was „dog”, and EVERY scene was about that, and very fast it turned to DOGGY STYLE, and ended with DOGS LITERALLY FUCKING on stage, and I was trying to keep my face together, while looking at it from a side. . Here you can see my face when I spoke Polish and improviser responded „I don’t understand what you say DOG”.

Mixer show

My second show
———–>
removed the trauma, but I must admit I was a bit scared – by something else – invited cast was brilliant, and what if I fuck it up, and noone will ever invite me again? Who never had these thoughts, throw the stone first. Also the format was really unique and unpredictable – it was inspired by a video (vhs) game „The Nightmare”, and was based on a recording of some Dark Guy on a screen giving us stage tasks, but the point was, that the video couldn’t be paused, so you never knew when would he appear again and what will you have to do! Great adventure. And they invited me again, so I didn’t fuck it up!!
As I said, Joe is appearing in different points of this festival, so we played in this together. But the last point happenes to be most important. After the mixer show I decided to never talk to him, because I was embarrased of what he had watch on stage. But during the party on a street I was waiting for someone and I was standing alone, and he stood next to me and I thought „Oh no, don’t talk to me”, but he opened his mouth and on this little Athens’ street a surprising friendship started, which makes me very, very happy!

Polish Gang

[06.17] FESTIWAL MT.OLYMPROV, Ateny, Grecja:
Z miejsca zakochałam się w tym festiwalu, energia (Improvibe!), organizatorzy, jedzenie, pogoda. I miałyśmy pokój z Bebe, Agnieszką, Kasią i Alicją z tarasem, na którym mogłyśmy witać pierwsze promienie słońca, a z drugiego okna widok na Akropol, no halo!

Byłam na warsztatach u Joe Billa (USA) po raz pierwszy i bardzo podobała mi się jego filozofia i nadal cytuję te notatki. Joe jest sporą częścią historii tego festiwalu, bo też wzięłam udział w przygotowanym przez niego mikserze (mówię przygotowanym, żeby podkreślić, że to nie jego wina, co się potem już wydarzyło na scenie haha) – mieliśmy grać sceny począwszy od pierwszej inspiracji i potem przeskakiwać między ojczystymi językami, a angielskim, grają tak, jakbyśmy oczywiście wszystko rozumieli. W skrócie, mam traumę. Sugestią był „pies” i KAŻDA scena była o tym, co szybko zmutowało w „NA PIESKA” i skończyło się PSAMI DYMAJĄCYMI SIĘ NA SCENIE, a ja próbowałam zachować neutralną twarz, patrząc na to z boku. Tu możecie zobaczyć moją minę, kiedy powiedziałam coś po polsku i improwizator odpowiedział „Nie rozumiem co mówisz PSIE”.
<———-

„The Nightmare” show

Drugi występ zmył traumę, choć nie powiem, trochę się bałam – ale czego innego – obsada był rewelacyjna, to co jeśli to spieprzę i już nikt mnie nigdy nie zaprosi? Kto nigdy nie miał takich myśli, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Do tego forma występu była wyjątkowa, bo bazująca na jakiejś starej video (na vhs) grze „Koszmar” i opierała się na tym, że na ekranie pojawiał się Mroczny Tym i dawał nam sceniczne zadania, ale rzecz w tym, że nagrania nie można było zapauzować, więc nigdy nie wiedzieliśmy, kiedy się pojawi znów i z jakim zadaniem. Fajna przygoda. I zaprosili nie znowu, więc tego nie spieprzyłam!!
Tak jak spomniałam, Joe przewija się przez ten festiwal, więc i w powyższym graliśmy razem. Ale ostatni punkt myślę, że mimo, że niepozorny okazał się najważniejszy. Po mixerze zdecydowałam, że nigdy się do niego nie odezwę z zażenowania tym, na co musiał patrzeć. Jednak tak się złożyło, że podczas imprezy na ulicy akurat na kogoś czekałam i stałam sama i stanął obok mnie i pomyślałam „O nie, nie mów tylko do mnie”. Ale on zagadał i w tej ateńskiej uliczce zaczęła się zaskakująca przyjaźń, z której się bardzo cieszę!

Polish Gang

[04.17] POLISH IMPROV FESTIVAL „PODAJ WIOSŁO”, Gdansk, Poland:
I remember this festival mostly, because I became a meme, which was a reaction for bad jokes. Just first approach to play some kind of variation around theatre sports at a Polish festival. I performed in a Grand Finale too, but I don’t really remember it.

I rate this joke for 1. Photos by Wojtek Rojek

[04.17] GDAŃSKI FESTIWAL IMPRO „PODAJ WIOSŁO”, Gdańsk, Polska:
Pamiętam ten festiwal głównie przez zostanie memem w reakcji na złe żarty. Była to jakaś pierwsza festiwalowa próba zaadaptowania sportów teatralnych na polski festiwal. Grałam wtedy też w Grand Finale, ale już go nie pamiętam.

Judges with many, many rules

[9.04.17] 7 WOMEN OF DIFFERENT AGES, Gdansk, Poland:
Oh this is another pin on the map ot this journey. First show, when we played in this team, with Bebe and Agnieszka from here, and Alicja with Kasia accepted our invitation to come from Bydgoszcz and play this one show… and since then I stopped experimenting with inviting different women to play, and a project turned to the road of becoming a dedicated group, who didn’t know yet how important it would become for us. Look at us!

First time together

[9.04.17] 7 KOBIET W RÓŻNYM WIEKU, Gdańsk, Polska:
Och, to jest kolejny punkt na mapie tej podróży. Pierwszy występ zagrany w takim składzie, z Bebe i z Agnieszką stąd, i Alicją i Kasią, które przyjechały specjalnie z Bydgoszczy zagrać ten jeden występ… i od tego momentu przestałam eksperymentować ze składami i projekt ruszył w stronę zaangażowanej grupy, z której żadna z nas jeszcze nie wiedziała, jak ważne się to dla nas stanie. Patrzcie na nas!

Pretty sisters

[03.17] OHANA MEETING, Rauenthal, Germany.

[03.17] ZJAZD OHANY, Rauenthal, Niemcy.


[02.17] INTERNATIONAL IMPROV WORKSHOPS AT THE UNIVERSITY OF GDANSK, Poland:
This was a cool moment of bringing several international teachers, Sinimaria, Enna-Matilda and Markus from Finland, and Laura and Jochem from Amsterdam to teach in my local community, and the first international show like this, to show in practice the elements taught in workshops on stage!

Ohana show in 107 pub

[02.17] MIĘDZYNARODOWE WARSZTATY IMPRO NA UNIWERSYTECIE GDAŃSKIM, Polska:
To był fajny moment pierwszego sprowadzenia kilkorga międzynarodowych trenerów w składzie Sinimaria, Enna-Matilda i Markus z Finlandii, i Laura i Jochem z Amsterdamu do mojej lokalnej społeczności, jak i pierwszy taki międzynarodowy występ, by pokazać w praktyce elementy nauczane na tych warsztatach!

Ohana show in Gdańsk

[01.17] IMPRO AMSTERDAM, Netherlands:
Here we performed with Sara, Laura, Alan, Timo and Alex the format that we put together and rehearsed durinh Ohana Summer Week. The show was called „Sidekicks” and was a super fun, yet challenging format inspired by the play „Rosenkrantz and Guildenstern are dead” by Tom Stoppard and was exploring the concept of putting the epic action in the backround, and meaningless Sidekicks in the front. Loved it.

Sidekick Ohana team

[01.17] FESTIWAL IMPRO AMSTERDAM, Holandia:
Tu wystąpiliśmy z Sarą, Laurą, Timo, Alanem i Alexem w formacie, który zebraliśmy do kupy i przepróbowaliśmy podczas letniego tygodnia z Ohaną. Spektakl nazwaliśmy „Sidekicks” i był bardzo fajny do grania, ale i wymagający, a zainspirowany był sztuką Toma Stopparda „Rosenkrantz i Guildenstern nie żyją”. Eksplorowaliśmy w nim koncepcję grania epickiej historii w tle, za to ustawiania kompletnie nieważnych postaci pobocznych na pierwszym planie. Był super.

Sidekicks Ohana show

[11.16] BIG IF FESTIVAL, Barcelona, Spain:
Daaamn, my first international festival! Taking my first workshops abroad in English – I was learning from Liz Peters, Kaci Beeler and Jay Sukow. And first performing abroad in English. With Ohana we performed „Divine interventions”, with audience shouting certain words to make things happen immediately, and luckily, we got to dance with Jochem, and not for exaple sing. We’ve been introduced as improv illuminati by the MC.

Ohana show, with Jochem Meijer

What is worth pointing, that was also the birth of a Polish Gang at international festivals, with some of my that-time-students saying „Oh cool, you’re going to festival to Barcelona? We’ll go with you!”, and with being in one room with Kasia Chmara, Beata Różalska so my sister, and Agnieszka Kuśmirak, and that was a start of our beautiful story. About the general concept of Polish Gang YOU CAN READ HERE.

Halloween party at BIG IF

[11.16] FESTIWAL BIG IF, Barcelona, Hiszpania:
Raaaany, mój pierwszy międzynarodowy festiwal! Pierwsze warszaty po angielsku za granicą, uczyłam się u Liz Peters, Kaci Beeler i Jaya Sukowa. Pierwszy występ po angielsku za granicą. Z Ohaną zagraliśmy „Boskie interwencje”, format w którym konkretni widzowie mają konkretne supermoce i na szczęście skończyło się na tym, że mieliśmy z Jochemem tańczyć, a nie na przykład śpiewać! Zostaliśmy przedstawieni widowni jako impro illuminati.

Ohana show

O czym warto wspomnieć, były to też narodziny Polskiego Gangu na międzynarodowych festiwalach. A zaczęło się to między innymi od tego, że część moich ówczesnych studentów stwierdziła „O super, jedziesz do Barcelony na festiwal? Pojedziemy z tobą!” i od bycia w pokoju z Kasią Chmarą, moją siostrą Beatą Różalską i Agnieszką Kuśmirak, co zapoczątkowało naszą piękną historię. O ogólnym koncepcie Polskiego Gangu MOŻECIE PRZECZYTAĆ TU.

Bebe, me, Agnieszka and Kasia

[08.16] OHANA SUMMER WEEK, Ukanc, Slovenia:
Best. Week. Ever. I said everything in THIS BLOG POST.
Besides that, that was my first time to rehearse with the international cast, in English, for the show at international festival!
Also my first time to do Swimprov in a lake. I highly recommend.

The Lake of Swimprov

[08.16] LETNI TYDZIEŃ OHANY, Ukanc, Słowenia:
Najlepszy. Tydzień. Ever. Wszystko opisałam w TYM POŚCIE NA BLOGU.
Poza tym, był to pierwszy raz, jak miałam próbę z międzynarodową obsadą, po angielsku, przed występem na międzynarodowym festiwalu!
Również pierwszy raz, jak spróbowałam Swimprov, czy impro w jeziorze. Polecam.

Ohana Summer Week

[04.16] POLISH IMPROV FESTIVAL „PODAJ WIOSŁO”, Gdansk, Poland:
At this festival I was teaching the „Simple Lovestory” workshop, and I think that’s the reason for what happened later. Before the final mixed show we were talking what do we wanna play with the cast. First improviser said „Why don’t we start with 3 serious, emotional scenes?” and the second improviser said „So I will join in 4th.” Anyway, the first one started the first scene, and I took it as a challenge and with an honest post-break-up scene made me and the audience cry. Because I like fun openings. BTW, the second guy entered in 4th scene.

Simple Lovestory workshop

[04.16] GDAŃSKI FESTIWAL IMPRO „PODAJ WIOSŁO”, Gdańsk, Polska:
Podczas tego festiwalu prowadziłam warsztaty z „Prostej historii o miłości” i pewnie dlatego później działo się, co się działo. Przed Grand Finalem w zmieszanym składzie rozmawialiśmy z obsadą, co chcemy zagrać. Jeden improwizator powiedział „Może zaczniemy od 3 emocjonalnych scen?”, a drugi na to, że „to on wejdzie w czwartej”. W każdym razie przyjęłam to wyzwanie i dołączyłam do pierwszego w pierwszej scenie i przez szczerą po-zerwaniową-scenę doprowadziłam siebie i widownię do łez. Bo lubię zabawne rozpoczęcia. Przy okazji, drugi improwizator faktycznie wszedł w czwartej scenie.

Grand Finale

[03.16] MY FIRST OHANA MEETING, Rauenthal, Germany:
Was a turning point of my improv story, and a beginning of a new era, that’s why I start it here. As people recall, first my notebook entered the room, and then me, and it stayed like this, as I keep taking tons of notes..
The funny part of that story was, that three days before going I realized, that just now my ID expired… and that I got so used to traveling with ID, that I did’t realize my passport expired a while ago. The lady in city hall said I have to wait a week od two for a new ID, so I went to the passport office, where a lady said she can’t make me a passport without an ID. I asked „I have to go to Germany in three days, there are controls lately, what am I supposed to do?” and the lady said „Who doesn’t risk, gets nothing.” And I said „Ok, you convinced me” – and I went with no valid documents, and that’s how happy I was, noone asked:

Going to my first Ohana!

[03.16] MÓJ PIERWSZY ZJAZD OHANY, Rauenthal, Niemcy:
To był punkt zwrotny w mojej impro historii, dlatego zaczynam właśnie tu. Ludzie wspominają, że najpierw do pokoju wszedł mój notes, a potem ja i tak już zostało, bo robię tony notatek. Śmieszna historia była taka, że na trzy dni przed wyjazdem zorientowałam się, że właśnie mi się dowód przeterminował… a tak się przyzwyczaiłam do jeżdżenia na dowodzie, że nie zauważyłam, że paszport mi się przedawnił jeszcze wcześniej. Pani w Urzędzie powiedziała, że na dowód muszę poczekać tydzień, czy dwa, to poszłam do Urzędu Paszportowego, a tam pani powiedziała, że nie może mi wyrobić paszportu bez dowodu. Jak zapytałam „Ale muszę za trzy dni jechać do Niemiec, wznowione kontrole na granicach, co mam robić?”, odpowiedziała „Kto nie ryzykuje, ten nic nie ma!”, powiedziałam, że mnie przekonała i pojechałam… udało się na szczęście!

My first Ohana weekend

…and the rest is history!

…a reszta jest historią!

W Gorącej Wodzie Kompani

W Gorącej Wodzie Kompani, photos Wojtek Rojek
Bloglovin’
Follow