Dziś, szkolenie impro-biznesowe.

M: Możemy zamknąć okno? Strasznie szumi od ulicy.
Ja: Jasne, faktycznie będzie przeszkadzać.
R: Bo to jest szum i hałas normalnego świata, który próbuje się przebić do tego odmiennego, który stworzyliśmy w tej sali.

 

Fascynujące, jak ograniczając słowa dokopujesz się do innego sensu, niż mogłoby się wydawać w (teoretycznie pełniejszych), długich wywodach. Dziś na warsztacie firmowym uczestnicy mieli opowiedzieć w kilku zdaniach, czym się zajmują. Po poleceniu zawężenia tych wypowiedzi do kilku słów, opowieści o codziennych obowiązkach przekształciły się w:
“Rzeczywistość to nie wyrok, to punkt wyjścia.”
“Praca i dzieci nie są najważniejsze.”
“Biznes online jest bardzo dochodowy.”
“Wszystko jest trudne, nim stanie się proste.”
“W życiu liczą się wartości ludzkie.”
“Ratownik ci mówi – myj ręce.”

🙂